piątek, 30 sierpnia 2013

''Z innej bajki''

''Z innej bajki'' Jodi Picoult, Samantha van Leer



„Akt czytania to partnerstwo. Pisarz stawia dom, ale to czytelnik się do niego wprowadza.


O tej książce już niejednokrotnie słyszałam. Postanowiłam, że kiedyś ją przeczytam. Więc kiedy natrafiła się okazja do jej kupna, wyciągnęłam portfel i chwyciłam ją z półki.

Jestrście pewni, że akcja w książkach dzieje sie, tylko jeśli jest ona otwarta? A cobyście zrobili gdyby okazało się, że tak nie jest? Ze bohaterowie nie są tylko zlepkiem słów i kiedy nie patrzysz robią co im się podoba? Jeśli są tylko aktorami, a za kulisami pędzą zupełnie inne życie?

Cos takiego odkrywa piętnastoletnia Dalilah. Zwykła nastolatka i ''mól ksiązkowy''. Pewnego dnia zauważa rzecz niezwykłą-w jej ulubionej bajce pojawia się nagle i niespodziewanie szachownica. Niestety nikt jej nie wierzy, że jej ukochany, ksiaze Oliver, jest postacia literacką, która chce uciec z ksiażki.

„Miłość to siła wyższa, która nas ciągnie do tej, a nie innej osoby.”

Pomysł-fenomenalny! Czytajac przypomniało mi się, jak będac dzieckiem myślałam(pewnie nie ja jedna)że w nocy nasze zabawki ożywają. A tak z ciekawosci-kto z was tak myślał?-2pkt

Zrealizowanie pomysłu-nie mam zastrzeżeń. Powieść od początku do konca jest zaplanowana, nie ma niedosytu-2pkt

Bohaterowie-świetnym pomysłem, było wykreowanie głównej bohaterki jako ''mola ksiażkowego.'' Miało się wrażenie, że Dalilah jest  jedną z nas. Nastolatką, którą mija sie codziennie na ulicy, chodzi do jednej klasy czy mieszka pod jednym dachem. Nie mam zastrzeżeń do postaci. Czasem tylko główna bohaterka mnie denerwoawała, ale to moze moje przewrażliwienia na punkcie ''kocham go i liczy sie tylko on''-3pkt

„Może zamiast myśleć o tym, czego ci brakuje, skupisz się na tym, co masz w zasięgu ręki?”

Ogólne wrażenie-Akcja baardzo wciagała. Nie mogłam odłożyć ksiażki, bo ciekawiło mnie co będzie dalej i nie mogłam wytrzymać(przez to przeczytałam ją w ciagu jednego dnia). Bardzo cieszę sie, \ze autorki nie zrobiły z tego klasycznego love story. No a zakończenie? Poprostu truskawki w czekoladzie!-2pkt

Inne-na uwagę zasługuje piękna okladka, pasująca do tematyki i cudowne ilustracje, ktore umilaja lekturę.-1pkt

Podsumowując-''Z innej bajki'' to wspaniała. lekka ksiazka z wartka akcją. Nie jest to przesłodzona historia milosna, z zaskakującym zakończeniem. Gorąco polecam!

Ocena-10/10

„Miarą skarbu jest jego wartość w potrzebie.”

DLA ZAINTERESOWANYCH!

''Z innej bajki'' chętnie wymienię lub odsprzedam. Zainteresowanych prosze o napisanie e-maila(dorotam03@gmail.com) lub na lubimyczytac.pl(DoXxil). Tam też podam ewentualną cenę.

Do następnej notki,
DoXxil

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

''Coś ktoś na każdy miesiąc: bohaterki książki, które kojarzą mi się...''

Dziś częśc dalszy zabawy blogowej. Muszę przyznać, że zabierałam się do niej przez kilka dni, zobaczymy co z tego wyjdzie.


Temat na dziś to: Bohaterki ksiażkowe, które kojarzą mi się...

Ze styczniem: Edrin(''Lodowa Pani'' Sally Prue)


Wyjaśnienie chyba najprostrze z możliwych-styczeń kojarzy mi sie z zimnem, więc Lodowa Pani, jak inaczej była zwana bohaterka, świetnie pasuje do tego miesiąca.

Z lutym: Ania Shirley(''Ania z Zielonego Wzgórza'' Lucy M.Montgomery)


Mimo, że seria o Ani nie jest moja ulubioną lekturą, to jednak luty kojarzy mi sie właśnie z tą bohaterką. Czemu?
A czy w historii literatury jest bardziej romantyczna, marzycielska dziewczyna?

Z marcem: Sara(''Mała Księżniczka'' Frances Hodgson Burnett)

W marcu wszystko kwitnie i zaczyna nowe życie. Bohaterka tej ksiażki zaczyna nowe życie dwa razy:przez wiekszość ksiażki i pod koniec.

Z kwietniem:Luelle(''Córka Czarownic'' Dorota Terakowska)


''Kwiecień plecień, bo przeplata. Trochę zimy, troche lata''
Wszyscy znamy to przysłowie. I właśnie dlatego skojarzyło mi sie z Luelle. Bohaterka niejednokrotnie zmienia się na kartach książki.

Z majem: Kaiza ''Duża''("Kazia Duża'' Maria Buyno-Arctowa)


W tym miesiącu obchodzimy Dzień Matki, A Kazia musiała właśnie być taką mamą, dla swojego rodzeństwa.

Z czerwcem: Hermiona Granger(Harry Potter J.K. Rowling)


Koniec roku, czyli trzeba poprawić oceny. Sprzydałoby siae mieć wtedy mózg Hermiony oraz jej wiedzę. No i oczywiscie sa wtedy egzaminy, czyli to co ta bohaterka lubi najbardziej!

Z lipcem: Pippi Pończoszanka(''Pippi'' Astrid Lindgren)


Któż nie lubił tej wiecznie usmiechniętej, piegowatej twarzyczki?
Lipiec to wspaniały cz\as na przygody, wspaniałe zabawy i radosć z wakacji. A kolor włosów bohaterki przywodzi na myśl gorące, letnie słońce

Z sierpniem: Luna Lovegood(''Harry Potter'' J.K. Rowling)


Wiem, wiem, znów Potter. Ale koniec wakacji powinnien być równie wesoły i zwariowany jak początek wypoczynku, Więc, moim zdaniem, Luna pasuje tu idealnie!

Z wrześniem: Miri(''Akademia Księżniczek'' Shannon Hale)


Początek szkoły. W tym czasie, jak i przez całe pozostałe 10 miesięcy, sprzydałby sie taki zapał do nauki jaki miala bohaterka ksiażki.

Z październikiem: Sonea(''Trylogia Czrnego Maga'' Trudi Canavan)

Nie znalazłam zdjęć, a nawet okładki, przedstawiającą dokładniej bohaterkę.

W październiku swoje święto maja wszystkie czarownice, a poza tym to miesiac nudny, a Sonea byla bardzo nudną, główną bohaterką.

Z listopadem: Violet Willoughby(''Córka Medium'' Alyxandra Harvey)


Violet widziała duchy, więc myśląc o tym miesiącu od razu przyszła mi do głowy.

Z grudniem: Arya(Cykl ''Dziedzictwo''Christopher Paolini)


Grudzień to zimny miesiąc, a arya przez długi okres cyklu''Dziedzictwo'' była bardzo oziębła w stosunku do Eragona.

Koniec :) Przyznam, ze było bardzo cieżko spożądzić taki ranking. zobaczymy jaki będzie następny. 
Na wasze blogi wejdę, jak tylko znajdę dłuższą chwilkę, by przeczytać zaległe posty :)

Do następnej notki,
DoXxil


środa, 14 sierpnia 2013

''Dlaczego nie Evans?''

''Dlaczego nie Evans?'' Agatha Christie





Bobby Jones, szukając piłeczki golfowej, przypadkowo odkrył u stóp urwiska umierającego mężczyznę. Przed śmiercią nieznajomy zdążył wyszeptać tylko jedno zdanie: "Dlaczego nie Evans?". Jones odnalazł w kieszeni zmarłego fotografię nieznanej kobiety. Wszystkim wydaje się, że to nieszczęśliwy wypadek, ale Bobby postanawia wszcząć śledztwo. Wraz ze swoją przyjaciółką rusza tropem potencjalnego przestępcy. Sytuacja się komplikuje, ponieważ ktoś próbuje otruć podejrzliwego młodzieńca. Wieczór z piwem i kiełbaskami kończy się tragicznie. Po paru dniach zjawiają się tajemniczny państwo Cayman, którzy podają się za rodzinę zmarłego. Jedno krótkie zdanie, jedno zdjęcie - to bardzo mało. Wkrótce przekona się, że wie i tak za dużo...

Pomysł-w ksiażce spotykamy zwykłych ludzi, którzy, przypadkowo znaleźli martwe ciało. Sytuacja, która moze sie przytrafić każdemu człowiekowi na Ziemi. ''Śmierć bez udziału osłób trzecich''. Zdanie zupełnie pozbawione sensu sprawia, że omało nie ginie kolejny człowiek...-2pkt

Zrealizowanie pomysłu-to druga, najlepsza ksiażka Christie, jaką przeczytałam od czasu ''I nie było już nikogo''. Autorka świetnie podołała zadaniu.  Bohaterzy to zwykli ludzir, nie ma tu detektywów co bardzo mi sie spodobało -2pkt

Bohaterowie-jak już wspomniałam są to zwykli, niczym nie wyróżniający się ludzie. Kazdy z nich jest inny, odmienny, indywidualny. Nawet postacie episodyczne czy drugoplanowe są starannie dopracowani-3pkt

Ogólne wrażenie-Akcja toczy sie wartko i szybko, jednak nadal swoim tępem-2pkt

Inne-mimo, że mordercę odgadłam bardzo szybko, książka mnie zaskoczyła. I to nie raz! Czasem denerwowała mnie głupota i tępota głownych bohaterów, ale przecież byli nimi zwykli ludzie, nienawykli do rozwiązywania kliminalnych zagadek-1pkt

Podsumowując-''Dlaczego nie Evans?'' to intrygujący, dopracowany do najmniejszego cala kryminał. Istny majstersztyk! Polecam go każdemu, który już czytał jakieś powieści tej autorki, inne kryminały lub też dopiero chcę zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem.

Ocena-10/10

A teraz ogłoszenia parafialne :)

W piątek wyjeżdżam i nie będzie mnie przez tydzień. Nie będę mieć dostępu do internetu, więc nowe notki na razie się nie pojawią. Również nie odwiedzę waszych blogów, ale po przyjeżdzie nadrobie zaległości :)

Miłych, ostatnich tygodnii wakacji i do następnej recenzji,
DoXxil 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Coś/ktoś na każdy miesiąc...

...czyli nowa zabawa blogowa :)

Jest to nowa zabawa blogowa stworzona przez Liss Carrie z bloga: http://recenzentka-carrie.blogspot.com


''W tym rankingu chodzi o to, aby dopasować książkę, film, osobę do danego miesiąca w roku, w zależności od tematu. Po prostu piszecie co lub kto kojarzy Wam się z danym miesiącem.
Aby wziąć udział w zabawie trzeba tylko stworzyć ranking, napisać mi o tym pod postem z rankingiem na dany temat, abym mogła Was dopisać do listy. Miło by było, gdyby ktoś podlinkował obrazek z nazwą zabawy adresem mojego bloga :)''

Książka, która kojarzy mi się...

Ze styczniem: ''Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i staraq szafa'' C.S Lewis



Styczeń kojarzy mi sie ze śniegiem, mrozami i początkiem ferii zimowych. Czy jest wiec lepsza pozycja na ten miesiąc, jka mroźna, śnieżna i pełna przygód Narnia?

Z lutym: ''Fatalne zaklecie'' Thomas Brezina


W lutym obchodzimy walentynki. Czy jest więc lepsza pozycja na ten miesiąc, jak kolejny tom przygód sióstr-czarownic i pierwszej miłości jednej z bohaterek?

Z marcem: ''I nie było już nikogo''Agatha Christie


Moja przygoda z Agathą Christie rozpoczęła się właśnie w tym miesiącu, z tą ksiażką. Tak więc marzec zawsze będę kojarzyc z ''I nie było już nikogo''.

Z kwietniem: ''Maskarada'' Terry Pratchett

Co mamy w kwietniu? Prima Aprilis! moim zdaniem nie ma lepszej ksiażki na kwiecień, jak pełna humoru ''Maskarada''!

Z majem : ''Trzy życzenia'' Isabelle Merlin


W maju  wszystko rozkwita, zwierzęta budzą się do życia, a ptaki przylatują do naszego kraju. . Czy jest więc, lepsza propozycja na ten miesiąc jak historia nastolatki, której nagle życie zmienia się, jak za dotknieciem czarodziejskiej różdżki?

Z czerwcem: ''Kod chaosu'' Justin Richards


Czerwiec to ostatni miesiąc szkoły. Kiedy juz oceny zostały wystawione możemy cieszyc sie błogą wolnością, ale też gdzieniegdzie może wkraść się nuda. Więc, moim zdaniem, nie ma lepszej propozycji na ten miesiąc, jak właśnie ''Kod chaosu''. Niezwykła przygoda wprowadzi nas w wakacyjny nastrój i zachęci do naszych wlasnych, wakacyjnych przygód.

Z lipcem: ''Pałac Północy''


Tą ksiażkę i kupiłam i przeczytalam w lipcu, ale z tym miesiacem kojarzy mi się również przez okladkę i fabułę. Z pewnością godna przecztania potrzas letnich nocy.

Z sierpniem: ''Rio Anaconda'' Wojciech Cejrowski


Czy jest lepsza propozycja na koniec wakacji niż powieść podróżnicza?

Z wrześniem: ''Lassie wróć!''


wrzesień to czas powrotu do szkoły, pożegnania z wakacjami, odpoczynkiem, a przywitaniem obowiazków szkolnych. Czy jest więc lepsza lektura na ten czas jak piękna historia powrotów i pożegnań?

Z październikiem: ''Wywiad z wampirem'' Anne Rice


Ta książka umili czas każdemu, podczas długich, jesiennych wieczorów.

Z listopadem: ''Dziady'' Adam Mickiewicz


Listopad to czas zadumy, pamieci o zmarłych. Cóż więc lepiej pasuje do tego miesiąca?

Z grudniem: ''Opowieść wigilijna'' Charles Dickens


wybów chyba oczywisty :) Czas świąt, dobroci, rodzinnej atmosfery, prezentów...

Uff....i podróż po miesiącach skończona :) przyznam szczerze, że czasem mialam problem jaka książkę dopasować. Jestem ciekawa jakie ksiażki wam sie kojarzą z naszymi 12 miesiącami. mOże mamy cos wspólnego?

sobota, 10 sierpnia 2013

''Kobieta na krańcu świata 2''

''Kobieta na krańcu świata 2'' Martyna Wojciechowska





W środek wakacji zdecydowałam się na swoja drugą powieść podróżniczą, a pierwsza tej autorki. Pozwoliłam przenieść sie do Tanzanii, Brimy, Etiopii, Borneo, Japonii, a także odbyłam lot nad Afryką-jakich jeszcze podróży możnaby chcieć w wakacje? :) Choć w taka pogodę to najlepszym rozwiazaniem byłaby wyprawa na biegun.

Po ogromnym sukcesie pierwszej serii filmów dokumentalnych i książki Kobieta na krańcu świata, Martyna Wojciechowska ponownie wyruszyła w podróż, by poznać życie kobiet z odległych zakątków globu. Bohaterkami książki będą kobiety w różnym wieku, żyjące w odmiennych kulturach, wyznające różne religie; kobiety o różnym kolorze skóry i wykształceniu. Martyna poznała ich codzienne życie, dzieliła z nimi radości i smutki. W książce opowie o ich zwyczajach, pasjach oraz marzeniach. Tym razem dziennikarka odwiedziła  m.in. Tanzanię, Etiopię, RPA, Birmę oraz Japonię.

Przyznam szczerzę, ze jakos początkowo do ksiazki mnie nie ciągnęło. Jednak kiedy już przebrnęłam przez momęty dla mnie monotonne i niezbyt ciekawe, czytałam ciekawe, niezwykłe, czasem zabawne, a czasem wręcz przeciwnie, historie.


Razem z Maryną Wojciechowską i jej ekipą przemierzamy kawał świata. Najpierw lecimy do RPA i odwiedzamy niezwyklą rodzinę- Shirley Joubert wraz z mężem i ich córka Jessicą. Co w tym niezwykłego? No coz....nie każdy ma sposobność oglądać telewizji z hipopotamem. Następnie poznajemy Macieng-mieszkankę wioski Huay Pu Kaeng w Tanzanii. Tu z koeji poznajemy niezwykłe kobiety, które codziennie dzwigaja na swojej szyi metalowe obręcze(ważące zresztą po parenaście kilogramów)! Z Tanzanii wędrujemy do RPA, a tam, razem z naszą bohaterką Nayomią Rae odbywamy lot nad Afryka. Nayomia jest jedna z nielicznych kobiet pilotów w tym kraju.
Z Tanzanii wędrujemy do Etiopii. Tu stykamy sie z cierpieniem niewidomych ludzi. W japonii poznajemy dwie niezwykle kobiety. Kimiche jest gejszą(a dokładnie maiko-na gejszę dopiero sie uczy) i ukazuje nam fragmet tego niezwykłego świata. Natomiast Watanabe Kanae jest lolitka, modelka i...kierowcą cieżarówki. Oprowadza nas ona po najdrozszym mieście swiata(Tokio)i przedstawia jedna z subkultur dzisiejszych nastolatek w tym kraju. Na samym końcu wywieje nas do Borneo. Tam spedzimy wesoły, jak i smutny czas z orangutanami. Wesoły, bo są to piekne, wesołe, pełne życia stworzenia. Ich zachowanie niezwykle przypominało mi ludzkie(zreszztą mamy z nimi aż 97% zgodnosci materiału DNA). A smutne, bo poznałam szokujące, dramatyczne historie tych zwierząt. Oczywiscie nie muszę wspominać kto jest ich winowajcą.

Styl autorki z pewnoscia mi podszedł, czasem jakieś zdanie zmuszało mnie do zastanowienia. Nie mam zadnych zastrzeżeń. Lekturę umilały mi swietne zdjecia.

Książkę polecam nie tylko fana tej dziedziny literatury, ale wszystkim ludzia. Może ona sprawi, ze zaczniemy z wiekszą czułościa i miłościa obchodzic sie z nasza planetą, zwierzętami i ludźmi na niej żyjacymi.

Moja ocena-9/10

PS. Za mozliwosć odbyciua tej niezwyklej podróży dziekuję Ci, Chomiku, Cure Twilight czy jak wolisz Fretko :) Arigatooooooo!

niedziela, 4 sierpnia 2013

''Maskarada''

''Maskarada'' Terry Pratchett



„Czasami życie dociera do tego rozpaczliwego punktu, gdzie zły wybór musi być dobrym wyborem. Nie ma znaczenia, gdzie człowiek się ruszy. Zwyczajnie trzeba się ruszyć.”

''Maskarada'' leżała w mojej rodzinnej biblioteczce od paru ładnych lat. I od kilku lat miałam zamiar ja przeczytać. Az w koncu sie do niej zabrałam. Jakie wywarła na mnie wrazenie, moja pierwsza powieść Pratchetta?

Upiór grasuje w budynku Opery w Ankh-Morpork. Nosi masję biała jak kosć i terroryzuje cały zespół, w tym nieśmiertelnego Enrico Basilicę, który je bez przerwy, nawet kiedy spiewa. Głównie spaghetti w sosie pomidorowym. Czy jest lepszy sposób na pozbycie sie upiora niz czarownica?
 Na scenę wkracza najnowsza operowa diva, Perdita X. Nitt, o takiej skali głosu, że moze śpiewac chórem sama ze sobą.
I robi to.
Aby bardziej skomplikować sytuację(bo czemu nie), za sceną pojawia sie kot, który czasami zmienia sie w człowieka tylko dlatego, że to łatwe. Nie wspominajac juz o starym przyjacielu babci Weatherwax, Śmieci, którego od zbyt częstego uzywania boli już ostrze kosy. I który także niekiedy wkłada maskę...

Pomysł-chyba wiekszość z was słyszała o musicalu ''Upiór w operze''. Pomysł wiec, wmieszania w akcje tej ksiazki, tak sławna postać był genialny-2pkt

Zrealizowanie pomysłu-humor wręcz wychodzi z kart ''Maskarady''. co więcej autor(z tego co wiem, po praz pierwszy)dołączył do swojej powieści wątek kryminalny, co również okazało sie świetnym pomysłem. Oprócz humorumoglismy natrafić na złote mysli bohaterów, które były niezwykle logiczne i poytrzebne np. „Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.” Co jeszcze bardziej wzmacniało efekt groteski''.-2pkt

„Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.”

Bohaterowie-są to z pewnoscią najbarwniejsze, najzabawniejsze, najbardziej dopracowane postacie jakie zdażyło mi sie spotkać w swiecie literatury. Najbardziej polubiłam Śmierć. Moim zdaniem dodawała urokowi całej ksiażce. A jego najprostrze z mozliwych odpowieszi bawiły mnie. Co więcej była to bardzo miła Śmierc, a nie jakaś stara kostucha, strasząca ludzi.-3pkt

Ogólne wrażenie-akcja idzie swoim zaplanowanym tępem. Nie jest ani za szybka, ani za wolna. Nie było takiego momętu potrzas, którego bym się nudziła. Gratuluję równmież autorowi pomysłu wykreowania swojego orginalnego świata, pełnego ludzi, czarownic, trolli, krasnoludów, wampirów i zombi. Którzy przecza naszym powszechnym mniemania, jako potwory czychajace na krew(lub mózgi)ludzi.-2pkt

Inne-uwazam, że okładka pasuje do powiesci. Przedstawia mase barwnych, ciekawych postaci, których wygląd pasuje do opisu w ksiażce-1pkt

Podsumowując- ''Maskarada'' to barwna, zabawna i ciekawa powiesć. Polecam ja wszystkim tym, którzy czytali juz jakies powiesci Pratchett'a i tym, którym jego twórczość była dotąd nieznana. Z pewnoscia nie pozałujecie wyboru. Polecam. A jako wakacyjna lektura ubogaci wasz czas i przeniesie was do niezwykłego świata.

Ocena-10/10

„-A jakie jest to kłamstwo o maskach? -Ludzie wierzą, że ukrywają twarze. -Przecież urywają twarze - zauważyła niania. -Tylko tę, która jest na wierzchu.”

Pozdrawiam,
DoXxil

piątek, 2 sierpnia 2013

''Czarna Perła''

''Czarna Perła'' V.A. Richardson



Los rodu Windjammerów jest nierozerwalnie zwiazany z flotą żaglowców. Więc kiedy w 1636 roku tonie cała Gwiezdna Flota, groźba bankructwa wisi nad rodem. Piętnastoletni Adam jest zmuszony wkroczyć do niebezpiecznego swiata intryg.

Pomysł-powieść opisująca XVII-wieczny Amsterdam, z elementami historycznymi i rozrzeszajaca sie Tulipanomanią-dla mnie brzmi swietnie!-2pkt

Zrealizowanie pomysłu-tu autor poległ i zawiódł mnie na całej linii. Spodziewałam sie ciekawej powieści, a co dostałam? Historie nastolatka, od którego wszczyscy sie odwrócili i teraz tylko czychaja na majątek. Dotego umarł mu ojciec, a wuj jest tylko chciwym głupcem. Jedyne co moze ratować ''Czarna Perłę'' to klimat nowozytnosci, który tu sie wdarł. No i przedstawienie życia codziennego tego miasta też wyszło nienajgorzej-1pkt

Bohaterowie-tu również nie ma sie czym zachwycać. Wszyscy bohaterowie są albo dobrzy i szlachetni, albo chciwi, źli i w ogóle wszystko co najgorsze. Jedynymi ludźmi, którzy maja trochę bardziej skomplikowaną naturę są Gerrit, sekretarz Windjammerów i Jade, córka lichwiarza-1pkt

Ogólne wrażenie-to z pewnością nie jest pozycja, od której nie mogłam sie oderwać. Akcja raczej wlecze sie jak samochody na A4, czasem ciut dodaje gazu-1pkt

Inne-Myślę, ze wydawnictwo niezbyt siae postarało. Okładka ujdzie, nie jest jakaś szałowa, choc pasuje do tematyki. ''Jaguar'' zrobił to czego chyba najbardziej nielubię wśród filmów i ksiażek-zmienił tytuł ogrinału na wcale niepodobny. W orginale jest ''The House of Windjammer''. Rozumiem, ze po polsku juz nie brzmi jakos ładnie, ale mimo wszystko mógłby to być tytuł bardziej zblizony do orginału. Napotkałam również kilka błędów, co nie zdażyło mi sie od dawna''. Pozwole sobie zacytować jeden:''Podszedł sie do matki Adama''. I po co to ''sie''? Był jeszcze jeden spowodowany złym szykiem zdam. Cos  wstylu, ze Chwycił łańcuszek, popatrzył na pierścień i przełożył go przez szyję''. Pozostawie to bez komętarza-0okt

Podsumowujac-''Czarnej Perły'' raczej nie polecam. Czyta się ja łatwo i przyjemnie, jednak niewiele mozna o niej powiedzieć dobrego. Zdecydowanie lepiej poswiecić czas na inną ksiażkę. Dwie pozostałe części przeczytam chyba tylko po to, aby dokończyc tę trylogie. Może autor jeszcze mnie czyms zaskoczy?

Ocena-5pkt

Pozdrawiam,
DoXxil