niedziela, 29 czerwca 2014

Liebster Blog Award

Witam,
Jak tam mija pierwszy, wakacyjny weekend? :D
Dziś po raz kolejny zabawa LBA. Wiem, że niedawno była, ale zostałam nominowana :)
Mam nadzieję, ze z ciekawością przeczytacie moje odpowiedzi.
Za nominację dziękuję Klaudii K.


1. Wymarzony wolny dzień?

To dzień spędzony ze znajomymi, dobrą książką, trochę ruchu...może na jakimś filmie/anime. Na tym co w roku szkolnym nie ma tak dużo czasu.

2. Co lubisz robić w czasie wolnym(oprócz czytania książek)?

Na to pytanie odpowiedź jest powyżej: lubię spotykać się ze znajomymi, iść na jakiś spacer czy pobiegać, chodzić po górach, oglądnąć jakiś film/serial/anime i pognębić Morisa :D A kim jest Moris dowiecie się w którymś tam pytaniu... :)

3. Gdy czytasz, słuchasz muzyki?

Nie. Czytając, chcę się skupić na tym co czytam, zwłaszcza jeśli książka jakoś mnie nie wciąga....
Zresztą trudno tu czytać jeśli z głośników leci akurat jedna z ulubionych piosenek :)

4. Wymień trzech ulubionych autorów.

Trudno wymienić tu tylko trzech...ale się postaram.
Powiedziałabym Rowling, ale bardziej chyba lubię jej serię o HP niż ją samą :D
A więc....A. Christie, J. Marsden,  J. Flanagan....i Zafón! Wiem, ze to 4...ale nie mogłam się powstrzymać :D

5. Ulubiony gatunek literacki?

Czytam różne gatunki, ale chyba te najbardziej ulubione to kryminały i fantastyka.
Kryminały lubię za te zagadki, portrety psychologiczne....a fantastykę za tą odmienność od realnego świata, za to, ze można przenieść się w niezwykły, magiczny świat...

6. Gdzie najchętniej czytasz?

czytam gdzie popadnie! Gdy jest zimno to w domu:na podłodze, w łóżko, na kanapie, na krześle przy biurku...kiedy jest ciepło czytam na balkonie, ławce. Oczywiście nie przegapiam również okazji na przystanku, w szkole, czasem w autobusie.

7. Jest taka książka, przez którą po Twoim policzku spłynęła łza? Dlaczego?

Pewnie jest niejedna taka książka np. ''Dolina Motyli'', przy pierwszym czytaniu. Cała ta historia:śmierć ojca, matka popadająca w narkomanię i historie innych bohaterów sprawiły, że czytając ją w podstawówce spłynęła mi niejedna łza...

8. Jaka książka sprawiła, że zaczęłaś czytać?

Nie mam takiej. Po prostu...kiedyś przyszedł taki dzień, ze pokochałam czytać.

9. Grasz na jakimś instrumencie?

Nerwy się liczą? :D
I tu właśnie jest ten moment, żebyście poznali Morisa. 
Moris jest drewniany i brązowy, ma mniej niż 2 lata. Moris jest gitarą :D 

10. Ulubiona zabawa?

Trudne pytanie, bo w dzieciństwie każda zabawa była dobra, byleby nie siedzieć i się nie nudzić :)
Nie ma to jak na ulicy grać w Kozę ;D Znacie Kozę? Zabawa polega na tym, że każda kolejna osoba mówi ''koza'' głośniej niż poprzednia. Wzrok tych ludzi-bezcenne ;D

11. Gdybyś mogła być zwierzęciem, jakim byś była?

Choć kocham wszystkie zwierzęta, to od małego jakoś najbardziej podziwiałam wilki. Niesamowite zwierzęta. A wiec gdybym mogła-zostałabym wilkiem.

Dziękuję za nominację i ciekawe pytania ;)

Nie no minuję nikogo, jednak jeśli ktoś chciałby wziąć udział w LBA-niech da znać ;D

Pozdrawiam,
DoXxil


piątek, 27 czerwca 2014

Niezgodna

Witajcie,

Na początku ogłoszenie:
Kto by jeszcze nie zauważył, zrobiłam spis wszystkich recenzji więc zapraszam :)
Niedługo pojawi się zapowiedziana już kiedyś niespodzianka, czyli kolejny pomysł na udoskonalenie bloga :)
W ten piątek wyjeżdżam na wakacje, powinno mi się udać wcześniej jeszcze coś tu napisać, ale jakby brakło czasu to informuję, ze wracam 11 lipca ;)

A dziś recenzja książki, która miałam zamiar przeczytać już daaaawno temu, czyli:

''Niezgodna'' Veronica Roth


W dystopijnym Chicago w świecie Beatrice Prior społeczność jest podzielona na pięć odłamów, każda kształcąca konkretną cechę – Prawość (szczerość), Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwagę), Serdeczność (spokój, pokojowe nastawienie) i Erudycja (inteligencję). W wyznaczony dzień każdego roku wszyscy szesnastolatkowie muszą wybrać odłam Chicago, któremu poświęcą się na resztę swojego życia. Beatrice wybiera między pozostaniem z rodziną, a byciem sobą – nie może mieć tych dwóch rzeczy naraz. Więc dokonuje wyboru, który zadziwia wszystkich, nawet ją samą.

 Ale czasem to nie podjęcie walki świadczy o odwadze, ale stawienie czoła nieuchronnej śmierci.

Pomysł-wiele ludzi zarzuca Roth, że popełniła wielki błąd dzieląc postacie na frakcje, że nie ma ludzi mających jedną cechę. Zgadzałam się z tym, choć może nie przeszkadzało mi to tak jak im. W trakcie czytania zrozumiałam, że się myliliśmy. W frakcjach nie chodzi o jedną cechę(odwaga, inteligencja, bezinteresowność) ale chodzi o brak jednej konkretniej, którą odrzucili ludzie tworząc frakcje(gatka Marcusa przed Ceremonią) I wtedy to ma sens, bo ktoś kto nie znosi agresji raczej do Nieustraszonych nie pójdzie, bo nie będzie w stanie walczyć z kolegami, kopać ich do nieprzytomności....
Tak więc, nie mam co do pomysłu żadnych zastrzeżeń-2pkt

Wykonanie pomysłu-Mogę zadać jedno pytanie? Dlaczego każda współczesna dystopia musi być prowadzona w narracji ''dziennikowej''(I osoba liczby pojedynczej, czas teraźniejszy)? Po co to? Ale za to nie odbiorę punktów-trudno stwierdzić kto tak zaczął pisać, a kto się na nim wzoruje.  
Jednak muszę się uczepić co do języka...był dość...banalny. Cała historia była opisana banalnie...tak trochę po uczniowskiemu. Ale plus za humor-1,5pkt

Bohaterowie-żywi. Autorka solidnie nad nimi pracowała, choć może czasem przesadzała z dokładnością opisów. Po co mi wiedzieć jakie ktoś ma usta? Zresztą, moim zdaniem, zbyt dużo uwagi było poświęcone Tris. Tak wiem...w końcu do główna bohaterka i narratorka. Ale nawet mimo to było jej za dużo. Natomiast mniej uwagi poświecono reszcie bohaterów, przez co stali mi się oni obojętni-2,5pkt

Odważny uznaje siłę innych

Ogólne wrażenie-Ta książka wchłania! Nawet bardziej niż ''Jutro'', może nawet bardziej niż ''Igrzyska''(choć z tym drugim to trudno określić). Oglądnięcie filmu w niczym mi nie przeszkodziło. I tak czytając byłam zaskakiwana(np. w filmie ukazane coś było inaczej, w innym momencie)-2pkt

Inne-no i ten koniec....mistrzowskie zakończenie!-1pkt

Podsumowanie-''Niezgodna'' to świetna, wciągająca historia. Mimo kliku niedociągnięć stanowi ciekawą książkę.  Co tu można więcej powiedzieć? Chyba tylko tyle, że gorąco ja polecam. Przeczytajcie i przekonajcie się sami :) Oczywiście, nie każdemu się spodoba. To raczej typowa pozycja dla nastolatek.

Ocena-9/10

Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować.


I w końcu wakacje :D Przynajmniej dla niektórych(trzymajcie się studenci). Wszystkim życzę udanego wypoczynku(tym pracującym też...w senie na urlopie XD)



Pozdrawiam,
DoXxil



środa, 25 czerwca 2014

LBA

Witam,
dzisiaj kolejna odsłona zabawy LBA :) Mam nadzieje, że teraz nie myślicie ''Znooowuuuu''. Tym razem nominację dostałam od Wiktorii M. Dziękuję :D


1. Co planujesz robić w wakacje?

Zaraz na początku wakacji mam dwa tygodniowe wyjazdy, a wiec lipiec będę spędzała na wyjeździe, odsypianiu, przygotowaniach do następnego(jadę jako opiekun) znowu na wyjeździe i na odsypianiu XD Planuję też odpoczywać, spotykać się ze znajomymi...no i czytać. A także nadrobić zaległości w filmach, serialach i anime.

2. Wybierz jedno słowo, które najlepiej cię oddaje.

Posłucham rady innych ludzi-psychopata XD 

3. Jesteś raczej twarda czy wrażliwa?

Myślę, ze w dużej mierze to zależy od sytuacji...ale raczej wrażliwa. Nawet psychopata ma swoją wrażliwość :)

4. Twoje ulubione zespoły/ piosenkarki / piosenkarze to...?

Uwierzcie, nie starczyło by czasu, miejsca i pamięci, żeby to wypisać :)
Ale są to głównie zespoły i piosenkarze z lat 60, 80, 70....no i japońscy wykonawcy <3

5. Najlepsza książka jaką do tej pory przeczytałaś w czerwcu to...?

Nie było ich zbyt dużo :) Ale są to zdecydowanie ''Kroniki Ellie 3. Przyciągając burze'' i prawie skończona ''Niezgodna'' :D

6. Jaka jest twoja wymarzona praca?

Jak na razie to....nie mam zielonego pojęcia.

7. Myślałaś kiedyś nad napisaniem książki? Jeśli tak, to o czym by była?

Myślałam, myślała i to nie tylko raz :)Pomysły były różne, ale byłaby ona z gatunku fantasy. Kto wie? Może kiedyś....

8. Jaki masz stosunek do uzależnień np. papierosów, alkoholu bądź narkotyków (broń Boże)?

Sama nie jestem uzależniona od któreś z tych rzeczy, ani ich nie używam. I nie popieram wszelkich używek. Ale rozumiem ludzi, którzy to robią.

9. Jak tam średnia? Jest satysfakcjonująca?

Tak :) Dałam z siebie możliwie jak najwięcej i nie mam takiej oceny, która mogłaby być wyższa. Moje oceny świetnie obrazują moją pracę przez cały rok. Ale to tylko papierek...nie przywiązuję do niego wagi. 

10. Czy prowadzisz jakiś zeszyt, w którym zapisujesz ulubione cytaty?

Zapisuję tylko te ulubione, których nie znajduję w internecie, żeby je tam dodać :)

11. Co oznacza twoje imię? (Przykładowo: Wiktoria (Victoria- zwycięstwo)

Kiedyś już o tym czytałam. A wiec...
Imię ''Dorota'' pochodzi z greki, od słów doron(dar) i theos(Bóg). Oznacza; dar od Boga


Ciekawe pytania :)

Nie nominuję nikogo, bo chyba już każdy brał udział po kilka razy :)

Pozdrawiam,
DoXxil

niedziela, 22 czerwca 2014

Kawa na ławę, czyli...

...moja opinia o Kindle Classic


Jak już kiedyś wspomniałam kupiłam czytnik-Kindle Classic. Obiecałam, ze jeśli tylko przeczytam na nim kilka książek, podzielę się z Wami moją opinią. 

Kindle'a kupiłam na Allegro za trochę ponad 200 zł wraz z przesyłką. Od razu zaskoczył mnie jego lekkość i poręczność. Dobrze trzyma się go w dłoni. Klawisze są wygodne w użyciu, zmiana stron następuje szybko. Mamy w nim dostęp do Wi-Fi jednak, ja z tej funkcji nie korzystam. 

Z początku zastanawiałam, się czy nie będzie mi przeszkadzać, to, ze czytnik nie ma podświetlanego ekranu. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Zwykłe światło w pokoju w zupełności mi wystarcza :)
jeśli, jednak ktoś wolałby czytać przy jeszcze jaśniejszym świetle to zawsze można zakupić lampki, doczepiane do kinda lub już w niego wmontowane.
Pożyteczna rzeczą są okładki. Chronią one kindle, a na Allegro jest ich pełno! Różny wygląd, kolor, materiał...do wyboru do koloru! W internecie znajdziemy również poradniki jak zrobić je samemu :)


Książki możemy czytać w różnych formatach m.in. PDF, PRC, PNG, RTF, JPEG. 
Choć tu mam jedno zastrzeżenie- na moim czytniku inne książki oprócz PDF się nie wyświetlają. Zgodnie z radą próbowałam już go zresetować, wszystko usunąć i nic nie pomogło :( Jednak, jak pisałam, ta wada nie występuje powszechnie.

O baterii nie mogę wam nic powiedzieć, gdyż nie czytam non stop na czytniku. trudno wiec powiedzieć ile ona wytrzymuje. zgodnie z zapewnieniami innych posiadaczy classic'a jest to ok. miesiąc.

Do czytnika mamy również wgrane słowniki: angielski amerykański, angielski brytyjski, włoski, portugalski, francuski, hiszpański i niemiecki.

A wiec, podsumowując...

Plusy Kilde Classic

-lekki
-poręczny
-mały
-łatwy w obsłudze
-wygodne przyciski
-strony, po wciśnięciu przycisków, zmieniają się szybko
-Wi-Fi
-dwie możliwości dodawania książek(przez maila lub kabel USB)
-możliwość kupienia książek bezpośrednio ze strony Amazon poprzez czytnik(po wcześniejszym zarejestrowaniu czytnika)
-zróżnicowanie etui
-duża ilość wgranych słowników
-możliwość zmienienia jasności ekranu, jego pozycji(np. bokiem), wielkości liter

Jestem jak najbardziej zadowolona z zakupu. Polecam :)

Zapewne zapomniałam o kilku rzeczach, które chciałam napisać o czytniku, więc jeśli macie jakieś pytania-pytajcie :)

Ta notka może być trochę chaotyczna, ale to pierwszy raz, kiedy pisze o jakimś urządzeniu, wiec proszę o wyrozumiałość :D

Pozdrawiam,
DoXxil

czwartek, 19 czerwca 2014

''Kroniki Ellie 3. Przyciągając burze''

Witam, witam :)

I znowu przerwa, której miało nie być. Za co przepraszam, ale ostatnio do czytania jakoś mnie nie ciągnęło. Recenzja miała być wczoraj, nawet była zaczęta...ale jakoś weny brakowało :(
Tak, więc dziś....

''Kroniki Ellie 3. Przyciągając burze'' John Marsden


“Przyciągając burze” to finałowa odsłona losów bohaterów bestsellerowej serii Jutro. Ellie i jej przyjaciół czeka ostateczna rozgrywka, w której stawka jest wyższa niż kiedykolwiek wcześniej. Czy ich przyjaźń przetrwa największą próbę? Czy Ellie najważniejszą bitwę będzie musiała stoczyć sama?

To nie umierający mają problem,ale ci,którzy żyją dalej.

Pomysł-przyznam, że jak na końcową książkę, to autorowi nie brak pomysłów. I są one świetne, idealne na końcówkę. Nie jest to miks wszystkiego, a nawet jeśli trochę jest, to w takim pozytywnym sensie. Zdecydowanie nie można powiedzieć, ze autor nie miał pomysłu, pisał ja tylko po to żeby zarobić, jest nudna, nic nie wnosi, ze jest banalna....Nie, ''Przyciągając burze'' jest zaprzeczeniem tych wszystkich rzeczy-2pkt

Zrealizowanie pomysłu-czy ja kiedyś sobie ponarzekam na wykonanie któreś z książek Marsdena? Facet pisze genialnie! Tworzy genialną historię, opowiada genialnie.....I plus za ten humor, który jak w pozostałych książkach, przeplatał się z tymi wszystkimi dramatycznymi rzeczami...-2pkt

Bohaterowie-wydawać by się mogło, że w 20 książce, w tym punkcie nic ciekawego nie będzie. Ale przecież ludzi nigdy nie poznamy w 100% I ten autor o tym wie. Co więcej, wykorzystuje to w swojej książce. Przez te 10 tomów zdążyłam się zaprzyjaźnić z Ellie, Fi, Lee, Gawinem, Homerem, Robyn, Carrie....choć z niektórymi na przyjaźń trwała krócej, albo było to tylko koleżeństwo. Wielki ukłon za tak realne przedstawienie bohaterów. Za to, ze autor przekonał mnie, ze to żywi ludzie, a ta cała historia, jest pamiętnikiem jednego z nich-3pkt

Wiesz, że naprawdę komuś ufasz, kiedy pozwalasz, żeby wymierzył tuż nad twoją głową i pociągnął za spust, zwłaszcza gdy stoicie przy tym twarzą w twarz.

Ogólne wrażenie-akcja, no cóż, jak i w pozostałych częściach jest wartka. Ale myślę, że w tej jest jeszcze szybsza.  Zgodnie z tytułem...nie mamy tu czasu na odpoczynek. Burza, za burzą. Ale mi to nie przeszkadzało. To było takie jedno, wielkie, końcowe BUM! A pod koniec, wszystko zaczęło się uspokajać, hamować...
Miejscami książkę nie w sposób odstawić. Wciąga. No i to napięcie, zaskoczenie. Marsden to chyba mistrz tych dwóch rzeczy-2pkt

Inne-tytuł...jak dla mnie to nie można było znaleźć bardziej trafnego tytułu. Choć jego sens dochodzi dopiero w trakcje lektury. Zdecydowanie bardziej mi pasuje niż oryginał-''Circle of flight''. No i to zakończenie. Nie mogłam sobie wyobrazić lepszego, lepiej dopracowanego, przedstawionego,, napisanego....Nobla mu!-1pkt

Podsumowanie-''Przyciągając burze'' to świetne zakończenie serii. Polecam ją, wszystkim fanom ''Jutra'', a tych którzy nie mieli przyjemności zapoznać się z twórczością Marsdena gorąco do tego zachęcam :)


Ocena-10/10

Czas w połączeniu z wyobraźnią to nie zawsze dobry zestaw.


Pozdrawiam, 
DoXxil

sobota, 14 czerwca 2014

''Świętoszek''

Witam :)

I w końcu po 13 :D Tak jak obiecałam teraz będę mieć więcej czasu na bloga swojego jak i wasze :)
A dziś recenzja lektury szkolnej....

''Świętoszek'' Molier


Świętoszek to atak na powszechną w XVII-wiecznej Francji obłudę religijną. Główny bohater, Tartuffe, pojawia się pewnego dnia w domu Orgona, by - udając głęboko wierzącego - zawładnąć duszą gospodarza i jego matki i dzięki temu zająć miejsce głowy rodziny, przejąć stopniowo kontrolę nad domownikami, a z czasem ich dom i majątek... Moliere odróżnia obłudników i dewotów wypaczających zasady religijne, by w ten sposób osiągnąć własne korzyści, od uczciwych i wierzących w Boga, przez co jego krytyka świętoszków staje się w gruncie rzeczy pochwałą szczerej pobożności...

Nie obdarzaj zbyt rychło ufnością nikogo
I staraj się rozsądku kroczyć zawsze drogą

Pomysł-przyznam, że pomysł ciekawy. Historia  człowieku o jego chytrości, pomysłach, chciwości. O ludzkiej łatwowierności i o setkach innych rzeczy..-2pkt

Zrealizowanie pomysłu-czasem niektóre sceny odbiegały od siebie zupełnie, nie łączyły się z całością...ale to jedyny minus w tym punkcie. Zresztą został on wytłumaczony w przypisach i myślę, że to można wybaczyć. Całość komponowała się wspaniale. Był tu humor. Podobało i się też to łączenie elementów poważnych, napiętej sytuacji z tą lekkością pióra Moliera-2pkt

Bohaterowie-żadna postać jakoś mnie nie porwała. Nawet Tartuffe, czyli tytułowy Świętoszek nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak powinien. Postacie może i były barwne, ale ja jakoś nie umiałam tego dostrzec....-1pkt

Że cnota zwykle w świecie obudza nienawiść
 Że zawistni przeminą, ale nigdy zawiść

Ogólne wrażenie-to chyba pierwszy dramat, którego nie mogłam przeczytać...trudno było i się skupić, czasem musiałam przeczytać jakieś zdanie po kilka razy żeby je zrozumieć. A początek...lepiej nie wspominać. Ale może to dlatego, ze miałam mało czasu, nie mogłam się skupić...-1,5pkt

Inne-No i zakończenie...jak dla mnie..to sztuczne, pisane na siłę. Wiem, wiem. To w końcu komedia. Ale bieg wydarzeń, a końcówka wcale do siebie nie pasowały-0pkt

Podsumowując- " Świętoszek" mnie zawiódł. Wszyscy wychwalają go pod niebiosa i podają tysiące atutów, których ja nie potrafiłam w nim dostrzec. jednak, mimo to polecam tę książkę. Mimo tych błędów warto. Zresztą...może wy dostrzeżecie w niej ten geniusz Moliera?

Ocena-6,5/10

Często człowiek sprawę przeinaczy
 I właśnie, co jest dobrem, jako złe tłumaczy.

Pozdrawiam,
DoXxil

sobota, 7 czerwca 2014

''Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć''

Witam po kolejnej długiej nieobecności. Niestety ostatnimi czasy miałam sporo nauki więc nie miałam czasu na bloga i książki :( A jak już trochę czasu było, to nie było chęci....
Tak więc ostatnio czytałam takie krótkie książeczki, a jedną z nich jest...

''Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć''


Czyli dodatki do HP ciąg dalszy...

Jest to książka poświęcona wszystkim magicznym stworzeniom występującym w świecie przedstawionym w Harrym Potterze. Z lektury tej książki możemy się dowiedzieć co jedzą smoki, dlaczego tak groźne są feniksy i wiele innych fascynujących stworzeniach, o których nasi ulubieni bohaterowie uczą się na lekcjach Opieki nad magicznymi stworzeniami.

Na początku-standard, czyli kilka słów o autorze. Krótkie, ciekawe informacje aby zrozumieć kim był ten znany w świecie czarodziejów człowiek. Następnie odpowiedzi na pytania m.in czym są magiczne zwierzęta, jaka jest różnica między zwierzęciem, a istotą, coś z historii na temat mugoli i niezwykłych stworzeń...Czyli bardzo ciekawe informacje, świetnie wprowadzające do lektury :)
Spotykamy tu też Klasyfikacje Ministerstwa Magii, która wygląda następująco:

XXXXX-znany morderca czarodziejów/ nie nadaje się do udomowienia ani tresury
XXXX-groźne/wymaga specjalistycznej wiedzy/czarodziej-specjalista może sobie poradzić
XXX-odpowiedzialny czarodziej powinien dać sobie radę
XX-niegroźne/może zostać udomowione
X-nudne

Myślę, że takie zestawienie pomaga lepiej sobie wyobrazić dane zwierzę, lepiej je poznać :)
A co do właściwej części książki....

Były w niej zawarte ciekawe stworzenia. Jedne takie które znamy z serii o HP, inne pojawiające się w baśniach, mitologii....ale też sporo innych, nowych, dziwnych, takich jak kwintoped, leprokonus, plumpka.
Pojawiają się również zwierzęta znane przez mugoli, jednak pod innymi nazwami.
Okazuje się np. że dodo wcale nie wyginęły. Są to po prostu magiczne zwierzęta(znane bardziej jako dirikrak)które zostały po prostu ukryte przed zwykłymi ludźmi.
Wyjaśnia się również sprawa z magicznymi śladami w zbożu. Kosmici? Nie, to kolejny gatunek zwierzęcia!

Całość ubarwiały dodatkowo rysunki, przedstawiające opisane stworzenie. Choć, niestety, pojawiały się one rzadko :(

Podsumowując-''Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć''(choć niektórych radziłabym raczej nie szukać'' to ciekawa lektura będąca uzupełnieniem wiedzy o magicznym świecie, które stworzyła Rowling. Polecam nie tylko wszystkim fanom serii o Harrym Potterze, ale również tym, którzy lubią mity i dawne podania :)

Lecę, nadrabiać zaległości  w czytaniu waszych recenzji, a trochę się tego uzbierało.

Pozdrawiam,
DoXxil
Niepełne zrozumienie jest często groźniejsze niż całkowita niewiedza.