sobota, 4 października 2014

''Dziady. Część III''

Witam...tak wiem...zaniedbałam bloga, zaniedbałam wasze blogi, zaniedbałam was....możecie mnie udusić, poćwiartować mydłem w płynie, a potem polać kwasem solnym. Jak zawsze wszystko przez szkołę. No i od kilku tygodni przeżywam kryzys czytelniczy...wracam do domu późno, jem coś i witaj nauko! Później wiec nie mam ani siły ani ochoty na czytanie choćby ćwiartki strony....

Jednak w końcu coś udało mi się przeczytać :) A jest to, oczywiście, kolejna lektura.

''Dziady. Część III'' Adam Mickiewicz



Czym jest me czucie? - Ach, iskrą tylko! 
Czym jest me życie? Ach, jedną chwilką!

Dramat romantyczny stanowiący rozrachunek z tzw. sprawą powstania listopadowego, ale bezpośrednio odwołujący się do wydarzeń związanych z procesem filomatów i filaretów (1823) oraz formułujący idee mesjanistyczne. 

Kocham wszystkie części ''Dziadów''. Czytałam je już w gimnazjum. Tak byłam oczarowana II częścią, że gdy tylko usłyszałam jak dobre są dwie pozostałe...musiałam. Po prostu musiałam. 

Pomysł-Mickiewicz! Ty mistrzu...błagam, niech się urodzi drugi taki i pisze tak fenomenalne książki...niech każdy piszący uczy się od Mickiewicza! Bo pomysły są wielce ciekawe.  Oczywiście o wielu z nich nie mozemy mówić odnosząc się tylko do tej jednej części. bo jak wiemy z lekcji języka polskiego, one się łączą i pełną wiedzę daje nam całość-2pkt

Realizacja pomysłu-cudo! Tak wpleść wątek historyczny...mistrzostwo. Poza tym świetne wykorzystanie motywu tego świata nieziemskiego. Wspaniale-2pkt

Bohaterowie- świetnie skonstruowani. Zarówno Konrad, ksiądz, senataor i cała reszta.  Każdy coś innego wnosił, każdy przedstawiał inny światopogląd, sytuację, stronnictwo polityczne, charakter. Gdzie indziej można spotkać taką różnorodność charakterów? I czy zaskoczeniem powiem, ze bardzo mnie one intrygowały?-3pkt

Ogólne wrażenie-książkę czytało się...trudno. Wciągała, intrygowała, była ciekawa. Ale była również trudna do zrozumienia. Nie ma co tu winić autora. W końcu inna epoka, styl, język. Dużo odnośników też przeszkadzało ale wadą nie było. Mnie one bardzo ciekawiły-2pkt

Inne-końcówka. Która powinna być świetna. powinna...ale nie była. Była nudna, jeszcze więcej odnośników, była nużąca i bardzo się przy niej wynudziłam-0pkt

Podsumowując-''Dziady. Część III'' to książka z rodzaju ciężkich, ale i pięknych i drogocennych. Takie złoto w świecie książki. Jeśli już mam polecać to polecam całość, bo skakanie po częściach moim zdaniem jest błędne. To tak jakby najpierw czytać początek, potem koniec a na końcu środek książki. Bezsens. Wiem  jednak, ze to lektura, której większość nie trawi, nie lubi a przeczytanie jej drugi raz 
dobrowolnie(broń Boże w całości)to już najwyższe szaleństwo i zdolny jest na to tylko masochista...albo DoXxil :D
przepraszam za ta przerwę i przeskok do nowej linijki...ale coś się zepsuło i tak się podziało...

Ocena 9/10

Jutro postaram się odwiedzić wasze blogi. Ale nic nie obiecuję. Wiem. Błyskawiczna notka. Ale o samej III części niewiele mozna napisać. Ją po prostu trzeba przeczytać :)

Do następnego napisania,
DoXxil

10 komentarzy:

  1. Zawsze podziwiałam ludzi, którym udało się przeczytać tę lekturę, nie mówiąc już o polubieniu jej... Ja naprawdę starałam się ze wszystkich sił, ale nie potrafiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta książka ma to ''coś'' :)

      Usuń
  2. Nigdy nie dokończyłam Dziadów. Jak dla mnie lektura za ciężka i za bardzo niezrozumiała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo cię podziwiam, że przeczytałaś ''Dziadów'', bo ja nie potrafiłam przebrnąć przez tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tylko 2 część przeczytałam i to z przymusu, do kolejnych mnie nie ciągnie. Ale będę musiała... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam tylko drugą część w gimnazjum i szczerze mówiąc, nie wywołała we mnie jakichś większych emocji. Samego Mickiewicza... średnio lubię. Niektóre wiersze są świetne, ale czasami mnie denerwuje. Wolę Norwida albo Słowackiego ;d
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W II części po prostu niewiele się działo. Naprawdę interesujący był dopiero koniec-postać widma ;)

      Usuń
  6. Przyznaję - nie czytałam "Dziadów", ale tak było w 90% lektur szkolnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, rzecz jasna, ale nie zachwycałam się tak jak Ty. Jedynie kilka wybranych scen przeczytałam z żywym zainteresowaniem, inne jakoś mnie nie przekonały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam część II w gimnajzum, a teraz mam przeczytać III i IV, mam nadzieję, że się uda. :) Spodobał mi się Upiór :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń